• Wpisów:12
  • Średnio co: 187 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:39
  • Licznik odwiedzin:24 588 / 2438 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Kolejny dzień zaliczony!;D*

Czuję się po prostu cudownie, że daje radę. Wstałam późno to zjadłam *3 posiłki*, a tak normalnie to jem 4. *Sporo ćwiczeń*
Jestem taka zmęczona, że masakra;/
Ale pasuję mi ten stan, bo wolę padać ze zmęczenia niż z przejedzenia xD

Teraz obejrzę sobie jakiś film z bratem, wykąpie się, potem oczywiście "Prawo Agaty", jakoś polubiłam ten serial i spaaać

Jutro idę do szkoły od prawie 2 tygodni.
Kartkówki i te sprawy;/
Ale na szczęście tylko 3 dni;D ;D
 

 
Tak jak chciałam zaczęłam od nowa
Dzisiaj i przez najbliższy miesiąc też będzie okej- wiem to.
*Jadłam elegancko* - 3 posiłki
*Sporo ćwiczeń*

*Wiem, że dam radę ;D*
 

 
Zmieniłam swoje podejście do wszystkiego.
Sprzątałam w łazience i doszłam do wniosku, że odchudzam się dla siebie- dla nikogo innego i takim wpierdalaniem nic nie osiągnę.

*Od tego momentu nic nie zjem, no oprócz normalnych posiłków w diecie*

0 słodyczy
0 myślenia o napadzie
0 białego pieczywa
0 niepotrzebnego żarcia !

Rozmyślałam dzisiaj nad tym, że nic w życiu nie osiągnęłam.
Czuję się jak *kompletne zero*
*Nikomu niepotrzebne do życia*

Czas coś wreszcie osiągnąć, poczuć się kimś na tym cholernym świecie!!!
 

 
Na wieczór jakoś poprawił mi się humor;DD
Gadałam przez telefon z przyjaciółką na bardzo ważny temat ..;D
Bo my ogólnie *lubimy śpiewać*, często sobie razem śpiewamy, ale nikt nigdy nas nie słyszał- no oprócz młodszych braci. A teraz mamy taki pomysł, żeby zaśpiewać mojemu chłopakowi i zobaczyć co powie
Zobaczymy zobaczymy:>
 

 
Zawsze przed jedzeniem powtarzam sobie:
*Chcesz być gruba czy chuda*
Odpowiadam:
*Chuda chuda chuda chuda chuda chuda*

Ale inną bajką jest to, że później wpierdalam;/
Potem jestem taka wściekła na siebie, że aż mi się płakać chce.

Dobrze, że mam *najlepszą przyjaciółkę na świecie;**
Z którą oglądałam teraz horror, a taa zasnęła i musiałam sama oglądać- a okropnie boję się jak jestem sama, bo wydaje mi się, że nagle zza mnie wyskoczy jakiś duch czy coś xD Tak tak wiem, że to jest śmieszne.
Alee jak widać żyje ;D haha

Fajnie jest też mieć chłopaka, który w takich chwilach mnie rozśmieszy i wszystko wraca do normy
  • awatar Avalon07: Haha na pewno mnie obroni xD Niee przyjaciółka była po prostu *bardzo zmęczona* ;*
  • awatar ever95: pewnie horror nie był aż taki straszny, że przyjaciółka zasnęła !:D Nie martw ona Cie obroni przed paranormalnymi stworkami ;***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj za kare, że wczoraj się tak nawpierdzielałam postanowiłam zrobić sobie *dzień głodówki*
Do tego oczywiście ćwiczenia, bo chce spalić to co wczoraj zjadłam

Muszę też wziąć się za naukę, bo wczoraj robiłam wszystko, aby się nie uczyć- komputer, telewizja, jedzenie, no i głównie jedzenie xD

Chyba do końca tygodnia posiedzę jeszcze w domu, bo zamiast zdrowieć to ja ciągle chora, później mam do lekarza to zobaczę jak to będzie.

Teraz w głowie tylko *DIETA DIETA DIETA DIETA* !!!

Jejku mam nadzieje, że dam radę- przecież *wszystko jest możliwe* ..

*TRZEBA SIĘ TYLKO WZIĄĆ ZA SIEBIE*
  • awatar ever95: głodówka, głódówka... nie popieram !
  • awatar Gość: niestety przez głodówke nie schudniesz .. a jesli już to na chwile ;/ lepiej opłaca się zjeść dziś tylko np. kilka warzyw ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawaliłam..;/
Za długo siedzę w domu, ciągle wokół mnie jedzenie, słodycze.
Boję się, że nie dam rady.

Nie rozumiem tego rok temu jak się odchudzałam szło mi całkiem dobrze, zero napadów i w miesiąc schudłam ok. 6 kg.
A teraz nie mogę;/ Nooo jejkuu co jest grane?!

*Czuje się jak mega tłusta świnia!!*
  • awatar ever95: ...oj mała mała..muszę się za Ciebie wziąć ;*
  • awatar where: sama chciałabym zrzucić zbędne kilogramy. tylko ja nie potrafię się tak przyłożyć.; d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj miałam już iść do szkoły, ale dopiero wstałam, bo nikt mnie nie zbudził xD Jakoś nie narzekam z tego powodu;D
Ale muszę odrobić lekcje i nauczyć się na kartkówkę w francuskiego za ten czas;/
*AAAaaaa jak mi się nie chce!!!*

W między czasie oczywiście *ćwiczenia*
Śniadanko ładnie zjadłam- 2 kanapki z wazą i jajkiem
  • awatar mincestbelle♥: mam dokładnie tak samo jak ty :) zjem za dużo, nie ćwicze, bo nic to nie da! dobrze o tym wiemy ze nieprawda, ale takie juz jestemy :) powodzenia :)
  • awatar justyś88: świetne brzuchy na zdjęciach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Dzisiejszy dzień jest "zaliczony"!!*
Elegancko zjadłam 4 posiłki:
-jogurt naturalny z musli
-jabłko
-warzywa z ryżem
-jogurt naturalny z orzechami

Do tego ćwiczenia-zaczęłam już z samego rana, aerobik, brzuszki, motylek na nogi, rowerek na leżąco, skakanka, steper, chyba tyle

*Dzisiaj jestem z siebie zadowolona ;D*
Oby tak dalej

Alee strasznie się rozleniwiłam! Do szkoły mi się nie chce chodzić, a uczyć to już w ogóle..xD

Całymi dniami bym tylko siedziała w domu i ćwiczyła. Szkoła jest jakoś dla mnie niepotrzebna tylko czas w niej marnuje xD
  • awatar ever95: Bo szkoła jest niepotrzebna i marnujemy w niej czas xDD *96 dni do wakacji* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Postanowiłam coś w końcu napisać, konto założyła mi przyjaciółka, żebym miała taką "pomoc w odchudzaniu". No i po tylu dniach coś w końcu chcę napisać xD

Ohhhh!! normalnie wszystko mnie denerwuje i aż żyć mi się czasami nie chce- tylko nie myślcie, że jestem jakaś nienormalna. Ale nic mi nie wychodzi nawet jakieś głupie odchudzanie.Muszę schudnąć do wakacji ok. 8 kg w sumie to do czerwca, bo mam wesele brata i nie chce wyglądać jak jakiś zasznurowany baleron xD Ale mam zamiar się już tak ostro wziąć za siebie i za ćwiczenia Tylko na razie jestem chora to nie mam na nic siły, ale jak tylko wyzdrowieje to..już nie będzie żadnego "od jutra" ;D

W ogóle to mam jakiegoś doła..;/
Ale spoko to nie już z powodu odchudzania. Od grudnia z moją przyjaciółką podejrzewałyśmy, że moja mama zdradza mojego tata.. To były tylko głupie podejrzenia, sama sobie często wmawiałam, że wszystko to sobie wymyślam. Moi starzy już od stycznia się do siebie nie odzywają, ale to poszło o jakąś błahostkę.
Potem mama miała niby jakiś "wyjazd służbowy", zaczęła kupować sobie nowe rzeczy, nagle chce schudnąć, dba o siebie, jakieś prezenciki, smsy, późno wraca z pracy...

Aaaa wczoraj to już w ogóle dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy, bo przyszła do mnie ciocia porozmawiać jak to jest z moimi rodzicami. Powiedziała mi, że ktoś jej powiedział, że widział moją mamę z jakimś facetem!!!!! I ma tylko nadzieje, że mój tato się nie dowie o niczym.

Jakoś wydaje mi się, że to wszystko to moja wina, bo wczoraj pierwszy raz usłyszałam prawdę na temat moich narodzin. Nikt nigdy nie chciał mi nic powiedzieć.
Było tak, że moi rodzice wpadli, krótko się znali. Moja mama urodziła i chciała mnie sama wychowywać. Rodzina mojego tata nie wiedziała, że istnieje taki ktoś jak moja mama, tato nigdy jej im nie przedstawił. Nie wiedzieli, że zrobił jej dziecko i mogę się tylko domyślać, że wcale nie chciał mnie wychowywać. Po moich narodzinach przypadkiem ktoś powiedział siostrze mojego tata coś o mnie, ale na początku moja ciocia nie wiedziała jak ma się zachować i co myśleć na ten temat. Dokładnie nie wiem jak dalej było, ale jakoś poznali moją mamę i chcieli, żeby wzięli ślub, żeby dziecko miało ojca. No i po 2 latach ich namówili- wzięli ten ślub.

Później moja mama zdradzała tata i on o tym wiedział- tak mi przynajmniej wczoraj ciocia mówiła. Ale jakoś wszystko się trzymało ze względu na mnie i mojego brata, bo byliśmy mali jeszcze.

Aa teraz wszystko spadło na mnie, bo ciocia prosiła mnie, żebym jakoś dowiedziała się czy teraz na 100% mama się z kimś spotyka. Jak najszybciej muszę się dowiedzieć, jakoś ją wyśledzić czy coś- no nie mam pojęcia. Chodzi o to żeby mój tato się nie dowiedział. A jak będę już pewna to muszę z nią porozmawiać.

Ale uważam, że zmarnowałam im życie, bo przeze mnie musieli się pobrać, a nie wiem jak było kiedyś czy się kochali czy nie, ale teraz to z pewnością nie. A gdyby nie ja to nie musieliby się męczyć czy coś w tym stylu.

Noo i takie jest moje zajebiste życie.

Muszę jeszcze chodzić z uśmiechem na twarzy i udawać, że nic nie wiem, a jakoś nie mam już na to siły ..
  • awatar ever95: *Będzię ciężko, ale jesteś na tyle silna żeby sobie z tym poradzić* ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›